Menu

Ręcznie Utworzone Najróżniejsze Artefakty

Lubię mieć zajęte ręce, postanowiłam się podzielić tym, co tworzą;)

Motylki.

crimsonrune

Duma moja- bransoletka peyotem nieparzystym i wzór mojego autorstwa. Dostałam swego czasu Beading Polska wydanie specjalne: Ścieg Peyote. Jest tam wszystko o tej technice, chciałam więc wypróbować. Dlatego peyote nieparzysty, dlatego własny wzór (skorzystałam ze znajdujących się w środku szablonów, gdzie rysowałam szkice). Dlatego wykonanie z koralików Toho Treasure, polecanych do tworzenia w tej technice.

DSC01616

Bransoletka jest odrobinę pofalowana, widać, że jeszcze trzeba popracować nad techniką. Ogólnie z dzieła jestem zadowolona i dumnie je noszę. Kolory na zdjęciach są odrobinę przyciemnione, żeby było dobrze widać wzór. Doczepiony został też motylek, który od jakiegoś czasu czekał na swoją kolej (zakupiony "a bo mi brakowało złotówki do kolejnej pieczątki").

Runa

DSC01621

 DSC016122

Bransoletka do Amfory.

crimsonrune

Jakiś czas temu powstał wisior Amfora. Stworzyłam mu do kompletu bransoletkę. Po pierwsze lubię komplety- jak jest wisiorek to dobrze, żeby było coś pasującego na rękę (jakbym nosiła kolczyki, to i pewnie one by powstawały). Po drugie szalenie mi się spodobał ścieg C-RAW. Zachwycałam się nim przy wspomnianej Amforze i zarzekałam się, że jeszcze do niego wrócę. Mogę potwierdzić, że to nie będzie jedyny raz;)

DSC01555

Korzystałam z tych samych koralików. Jednak niebieskich miałam niewiele, więc na szkielet poszły szare koraliki i bransoletka jest kolorystyczną odwrotnością Amfory. Wzór wymyślałam sama na bieżąco, "ściągając" z wisiora. Praca była szybka i przyjemna. I jeszcze raz szczerze polecam C-RAW:)

Runa

DSC01565

DSC01561

Słońce.

crimsonrune

Przyszła pora na kolejny wspólny projekt z Neiti. Tym razem wybór wzoru należał do mnie. Przeglądając zasoby Pinteresta wpadł mi w oko ten wisior.

DSC01582

 

Neiti zna rosyjski, ale nie musiała się wykazać umiejętnościami, bo do stworzenia go wystarczyło podążać za obrazkami. Prościzna. Trudności jednak powstały przy łączeniu elementów, ponieważ obu nam wychodziło to strasznie krzywo.

DSC01588

Nie obwiniamy jednak naszych umiejętności, tylko koraliki. Użyłyśmy Toho Round, które w takim projekcie się nie sprawdziły, różnią się odrobinę rozmiarami i pewnie wpływ miały obłe krawędzie. Trzeba było jednak przeczytać opis i wykorzystać koraliki, takie jak sugerowała autorka, czyli Miyuki Delica. Co do koloru, to też nie chciałam, żeby był czarno-biały jak w oryginale. Postanowiłam pójść w coś weselszego. Wygląd wisiora sugerował mi trochę słońce, padło więc na złoto i pomarańcze.

Ostatecznie, pomimo nierówności, wisior mi się podoba. Nie był to projekt tak wymagający jak Amfora. Jednak żaden czas spędzony przy tworzeniu i w doborowym towarzystwie nie jest zmarnowany:)

Runa

 DSC015861

Serwetka no 4.

crimsonrune

Kolejna serwetka, tym razem do naszego użytku w nowo wynajętym mieszkanku. Kolor wybierany przez Mojego Mężczyznę, oddanego fana wszelkich błękitów i niebieskości. Wzór znaleziony oczywiście na pinterest, zapisany na komputerze, ale link zgubiony. Myślę, że wyszło bardzo wdzięcznie. 

Runa

IMG_20170131_111624

 IMG_20170131_1116324

Gnar.

crimsonrune

Prosił, prosił, aż wyprosił. Mój Mężczyzna zażyczył sobie nową maskotkę. Trochę trwało zanim się za nią zabrałam. A była prosta i szybka do wykonania. Tym razem trafiło na Gnar'a w tzw. skinie (z angielskiego skin-skóra) Snow Day z gry League of Legends. Oto porównanie postaci z efektem.

PicMonkey_Collage4

Wzór, jak przy poprzednich projektach odtworzenia postaci, całkowicie mojego pomysłu. Wzięłam włóczkę i działałam. Wyjątkowo mało prułam przy tym stworzonku. Jeśli chodzi o głowę to chciałam, żeby była z tą spiczastą bródką. Jednak po stworzeniu bryły głowy bardziej wyglądało to na nos. Dlatego dorobiłam mu filcowy uśmiech, Poprzedniej postaci podarowałam tylko oczy i chciałam w takim tonie utrzymać moje prace, ale w tym przypadku zdecydowałam się na nos i buzię.

IMG_20170118_115047

IMG_20170118_114929

Postać jest rozpoznawalna, a to oczywiście najważniejsze. Jednak po skończeniu, nie czułam takiej dumy jak przy Irelii czy lisie. Może dlatego, że Irelia była pierwsza i musiałam więcej kombinować. A przy lisie się narobiłam i ktoś chciał go kupić. Gnar powstał szybko i stąd niedosyt? A może mogłam to lepiej odtworzyć? Najważniejsze, że Mężczyzna zadowolony i już myśli jaką chce kolejną postać:)

Runa

© Ręcznie Utworzone Najróżniejsze Artefakty
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci